Luchino to nasz pierwszy kocur Maine Coon. Jest przeuroczym
kotkiem o rozczulającym charakterze. Urodził się w duńskiej
hodowli Doanto's. Gdy tylko zobaczyliśmy jego zdjęcie w wieku 17
dni, zakochaliśmy się bez pamięci! Dorthe z Doanto ku naszej
wielkiej radości zgodziła się nadać mu takie imię, jakie
chcieliśmy. Karolina już dawno przewidziała je dla naszego
kocura i tak już się stało. Luchino to kocurek o mocnej
budowie, ogromnej kwadratowej kufie, mocnej brodzie, długim
ogonie i dzikim, groźnym spojrzeniu, którym tak zachwycają się
wszyscy sędziowie. Nasz Luchino, zwany też Luckiem, Lucasem czy
Lucentym, a czasami nawet żartobliwie Łapciuszkiem, to mimo
pozorów groźnego lwiaka żywy baranek. Jest łagodny i bardzo
przyjazny. Niekoniecznie ufny w stosunku do obcych, swoich adoruje
i uwielbia na każdym kroku. Jest przywódcą w stadzie, ale nie
narzuca swojego pierwszeństwa. Dziewczyny same je uznały, choć
Misty miała z tym pewne problemy. ;-o) Luchinko potrafi też
przyjść na zawołanie, a wtedy ociera się o nogi, a następnie
wskakuje na kolana i grzecznie żąda adoracji. To bardzo
gadatliwy kocur. Lubi robić zbiórkę dziewczynom i wtedy chodzi
po domu i woła: "mrau-mrau, mrau-mrau!". Ma do tego
bardzo dziecięcy, żałosny głosik.
Ciekawostka!!!:
Luchino
to zdrobnienie od włoskiego imienia Luca. Chcieliśmy
nazwać tak naszego kocurka już od kilku lat, ponieważ
jest to imię syna tytułowej bohaterki filmu "
Królewska faworyta"
oraz także dlatego, że jednym z ulubionych reżyserów
Karoliny jest Luchino Visconti.
|