Fidelia
- moje ukochane baby w kolorze blue. :) Nieoficjalnie zwana Funią. Każdy
mój kot jest dla mnie bardzo ważny i każdy zajmuje specjalne miejsce w
moim sercu. Ale Funia jest po prostu genialna! Naprawdę, nigdy wcześniej
nie miałam takiego kota... Uwielbia jeść. Potrafi zjeść tyle, co człowiek!
Uwielbia też jeść z ręki, pochłania różnorodne pasty z witaminami,
itp. Jej oczka wyrażają ogromne pokłady mądrości. Bo Funia jest
naprawdę bardzo bystra i inteligentna. Łatwo dostaje to, czego chce.
Zawsze jest gdzieś obok, ale dyskretnie, tak, że nie zawsze da się ją
od razu zauważyć. Fidelia,
zwana Fidelką lub Cooffy, to nasze kolejne szczęście w kolorze blue
solid. Fidelia jest młodszą, przyrodnią siostrzyczką Ebony (obie
dziewczynki są córeczkami Tyke’a). Fidelka to wciąż jeszcze
dziecko. Ma ogromne uszy i wielką kufę, co wygląda dosyć zabawnie w
porównaniu z jej dziecięcą jeszcze, choć już dziką ekspresją. Nie
planowaliśmy kolejnej niebieskiej dziewczynki. Jednak jeszcze przed ciążą
jej matki, Benthe wiedziała, że bardzo chcę mieć koteczkę po Patzy. I
spełniła moje marzenie, choć było naprawdę wiele osób chętnych dostąpić
zaszczytu osobistego kochania tego maleństwa. W Patzy, jej mamusi,
zakochałam się już dawno, tuż po zobaczeniu jej synka Peppera, który
obecnie jest kastratem i mieszka w hodowli przesympatycznej osoby, p. Ani
Blak, Faricoon*PL. Córka Patzy z tego samego miotu, mieszkająca w
Merridancer’s, Aunt Mary, posiada tytuł JW., EC, a w 2005 wybrano ją
World Winnerem! Widziałam jeszcze dwa koty z tego samego miotu i jestem
pod ogromnym wrażeniem. Równie bardzo oczarował mnie ojciec
dziewczynek, Tyke, kocur o niebywałej ekspresji.
Pragnę
serdecznie podziękować Benthe i Arve Prytz za dwie wspaniałe
siostrzyczki: Ebony i Fidelię, które przybyły do nas w świetnym
stanie, w pełni zdrowe, zadbane, kochane i czułe. Są nie tylko doskonałe
w typie, ale także przeurocze, kochane i bardzo towarzyskie. Chcę też
podziękować Benthe za jej wielką pomoc, przyjaźń, szczerość,
wsparcie, długie rozmowy i ja także mam nadzieję, że będę mogła ją
niebawem odwiedzić w malowniczym Andenes.
Chciałabym
też bardzo podziękować Agatce (już Ty wiesz za co!).
Jesteś wspaniałą przyjaciółką.
|